korzystając z wolnego czasu piszę post za postem, coby sobie statystyk nabić i uspokoić nieco Julitę :)
Patrz, Julita, piszę! :)
Tymczasem w naszym mieście wiele się ostatnio dzieje. Szykują się poważne, rewolucyjne rzekłbym, zmiany w podejściu do transportu w mieście. Urzędnicy ZIKIT szykują spore niespodzianki i widać, że stary beton powoli kruszeje
O tym i owym - później
hoho! Jak miło, że w końcu coś piszesz:) Ja jestem po pierwszym tygodniu biegania...
OdpowiedzUsuńbiegaj, biegaj. Spotkamy się na jakimś maratonie :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia!
byle nie na urazówce;)
OdpowiedzUsuńoj tam, oj tam... :)
Usuń