czwartek, 25 kwietnia 2013

handra

siedzę w domu z chorym  na ospę dzieciakiem. Na szczęście synek przechodzi to dobrze, gorzej ze mną. Nie chodzi bynajmniej o chorobę, bo ospę już miałem w dzieciństwie. Po prostu brakuje mi roweru. Nie jeżdżę już prawie tydzień. Jutro masa krytyczna i pewnie znowu nie pojadę... Dodatkowo szykuje mi się wizyta u dentysty i spory wydatek

DAMN...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz