piątek, 30 listopada 2012

Roszczeniowa postawa?

Hello,

Poświęciłem trochę czasu na lekturę różnych forów, na których wypowiadają się rowerzyści i nie-rowerzyści.
Uderzyło mnie w oczy stwierdzenie jednego z krakowskich kierowców, jakoby "roweroterroryści" (Jezu....) byli najbardziej roszczeniową grupą społeczną w mieście! Narzekamy na braki w infrastrukturze i zachowania kierowców i pieszych. Nic z tego, Panie i Panowie Kierowcy. Wyobraźcie sobie co by było, gdyby urzędnicy odpowiedzialni za drogi nagle przestali o nie dbać, projektowali sieć dróg tak, aby zaczynały się w szczerym polu, a kończyły gdzieś w lesie. Co by było, gdyby autostrady nie spełniały żadnych standardów, były źle skomunikowane i wykonane z... kostki brukowej, odśnieżane i sprzątane raz do roku? Pomyślcie o pieszych, którzy chodzą środkiem jezdni, nie zważając na pojazdy. Wreszcie wyobraźcie sobie, że na drogach nie jesteście traktowani jak równorzędni uczestnicy ruchu przez, np. kierowców TIRów i dużych zestawów.
Przecież w takich przypadkach kierowcy rozpętaliby prawdziwą wojnę polsko-polską. Czy wtedy ktoś nazwałby kierowców "grupą roszczeniową", tylko dla tego, że ośmielają się protestować i zwracać uwagę?
Powiecie: "NIE, bo my PŁACIMY PODATKI, więc wymagamy, a rowerzyści nie". Hm... ciekawe, bardzo ciekawe. Nie miałem pojęcia, że rowerzystom należą się jakieś zwolnienia z podatków. Jeśli tak, to chętnie skorzystam!
Kierowco, rowerzysta również płaci podatki. Tak jak ty pracuje i składa zeznania podatkowe. Jeśli myślisz, że kupując paliwo do swojej bryki, płacąc "ukryty" podatek paliwowy i akcyzę możesz domagać się dróg w mieście, to się GRUBO mylisz. Wpływy z podatku paliwowego i akcyzy zasilają budżet GDDKiA, która buduje autostrady, drogi szybkiego ruchu i drogi krajowe. Gminy nie dostają ani centa! Same muszą finansować naprawy dróg i budowę nowych z podatków mieszkańców. Z tego punktu widzenia kierowcy są dla miasta jedynie kosztem, ogromnym kosztem. Oczywiście rowerzyści też, jednak skala wydatków miejskich na infrastrukurę "samochodową" jest nieporównywalnie wyższa niż nakłady na DDR! Nieporównywalnie!
Kierowco, nie chcesz płacić państwu "daniny" w postaci podatku drogowego i akcyzy? Nie kupuj paliwa, siadaj na rower. Masz wybór. Nikt do niczego Cię nie zmusza. Możesz twierdzić, że rowerzyści to wywrotowcy bo świadomie uszczuplają wpływy do budżetu państwa. Tak, rowerzyści to tacy sami "anarchiści" jak abstynenci i niepalący tytoniu :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz